Przepisy regulujące obrót hurtowy napojami alkoholowymi powyżej 18 proc. bardzo restrykcyjnie określają zasady wprowadzenia takiej działalności. Jedną z nich jest wymóg sprzedaży takich produktów jedynie przedsiębiorcom posiadającym odpowiednie zezwolenie.
Podstawowym warunkiem prowadzenia działalności polegającej na sprzedaży napojów alkoholowych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży jest posiadanie odpowiedniego zezwolenia.
Drugim koniecznym wymogiem jest zaopatrywanie się w napoje alkoholowe u producentów i przedsiębiorców posiadających odpowiednie zezwolenie na sprzedaż hurtową napojów alkoholowych. Tak stanowi art. 18 ust. 7 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. z 2012 r. poz. 1356 ze zm.). Oznacza to, że nie można zaopatrywać się w napoje alkoholowe u innego sprzedawcy detalicznego. Bardzo często duże sieci sklepów na fakturach informują, iż sprzedawany alkohol nie może być przedmiotem dalszej odsprzedaży. A to oznacza, że zakup alkoholu w sklepie, nawet takim, który posiada stosowne zezwolenie, nie jest dozwolony. Ten bowiem ma zezwolenie wyłącznie na obrót detaliczny. Dotyczą one napojów alkoholowych o zawartości alkoholu powyżej 18 proc., a więc większości dostępnych na polskim rynku napojów spirytusowych (takich jak np. wódka, whisky czy rum), a także innych trunków, często mocniejszych, jak spirytus.
Od samego powstania II Rzeczpospolitej aż do dnia dzisiejszego (czyli od ponad 100 lat) przedsiębiorcy w branży alkoholowej mają „pod górkę” w różnych aspektach swojej działalności. Jedne z najbardziej restrykcyjnych ograniczeń zasad obrotu hurtowego (sprzedaży) napojów alkoholowych powyżej 18 proc. oraz warunków udzielanych w związku z tym zezwoleń. Na tym tle pojawia się wątpliwość, czy przedsiębiorca posiadający zezwolenie na taką działalność może sprzedawać alkohol innym przedsiębiorcom, którzy nie posiadają takiego zezwolenia.
Ustawa antyalkoholowa wymaga, aby każdy prowadzący obrót hurtowy takimi alkoholami posiadał odpowiednie zezwolenie od Ministra Rozwoju i Technologii jeszcze przed rozpoczęciem działalności. W rozumieniu tej ustawy obrót hurtowy napojami alkoholowymi jest zakupem napojów alkoholowych w celu dalszej ich odsprzedaży przedsiębiorcom posiadającym właściwe zezwolenia. Zatem już z samej definicji obrotu hurtowego widać zapędy kontrolne państwa: co do zasady sprzedaż powinna być prowadzona jedynie przez przedsiębiorców posiadających zezwolenia dla przedsiębiorców posiadających zezwolenia.
Kto musi posiadać zezwolenie?
Po stronie sprzedawcy zasada posiadania zezwolenia na obrót hurtowy mocnymi alkoholami ma pewne wyłączenia. Przykładowo istnieje zwolnienie z konieczności posiadania zezwolenia dla producentów wina.
Natomiast po stronie odbiorcy (kupującego) takich napojów alkoholowych, posiadanie przez niego zezwolenia na obrót hurtowy lub na sprzedaż detaliczną, jest warunkiem legalności działalności prowadzonej przez sprzedawcę na podstawie jego zezwolenia. Oznacza to, że legalnie sprzedaż można dokonać jedynie przedsiębiorcy (a nie np. osobie fizycznej, która nie prowadzi działalności) i to przedsiębiorcy, który posada zezwolenie (na obrót hurtowy lub sprzedaż detaliczną). Od tej reguły przepisy ustawy antyalkoholowej nie przewidują wyjątków, co znacznie (w sposób nieuzasadniony) ogranicza swobodę umów i wybór potencjalnych kontrahentów.
Sprzedawca (np. hurtownik) powinien sam pamiętać o tym, żeby zweryfikować uprawnienia swojego kontrahenta, tj. czy posiada on własne zezwolenie. Natomiast cel w jakim te napoje alkoholowe są nabywane nie będzie okolicznością, która ma znaczenie dla legalność ich sprzedaży (w kontekście przedstawionych wymogów).
Co ryzykuje sprzedawca?
Gdy posiadający zezwolenie przedsiębiorca sprzeda napoje alkoholowe pow. 18 proc. przedsiębiorcy, który nie posiada własnego zezwolenia, to taka sytuacja będzie naruszeniem warunków zezwolenia sprzedawcy. Przepisy ustawy antyalkoholowej wskazują, że w takim przypadku przedsiębiorca (sprzedawca) naraża się na sankcję administracyjną w postaci cofnięcia zezwolenia. Warto przy tym podkreślić, że nie dzieje się to z mocy prawa – to urząd może zadziałać w ramach swoich uprawnień i cofnąć zezwolenie. Dalszymi konsekwencjami utraty zezwolenia jest narażenie się na sankcje karne. Może to być grzywna do wysokości nawet 500 000 złotych.